-
Dzierganie to nowa joga czyli jak druty koją nasze nerwy
Czy zdarzyło Ci się kiedyś poczuć, że świat pędzi na złamanie karku, a Ty razem z nim, próbując desperacko utrzymać równowagę na tej rozpędzonej karuzeli? Lista zadań do zrobienia zdaje się nie mieć końca, telefon brzęczy powiadomieniami, a w głowie kłębią się myśli, plany i zmartwienia, tworząc jeden wielki, szary chaos. W takich chwilach marzymy o przycisku „pauza”, o chwili tylko dla siebie, o oddechu, który pozwoli nam na nowo złapać rytm. I wiesz co? Odkryłam, że taki przycisk istnieje. Nie ma ekranu dotykowego ani wymyślnej aplikacji. Ma za to postać dwóch prostych, drewnianych patyczków i kłębka miękkiej wełny. Dzierganie, bo o nim mowa, to coś znacznie więcej niż hobby…